Czy na umowie zlecenie jest się ubezpieczonym – jakie składki odprowadza zleceniodawca?

Czy na umowie zlecenie jest się ubezpieczonym – punkt wyjścia

Umowa zlecenie potrafi zaskoczyć, gdy przychodzi pierwsze wynagrodzenie i okazuje się, że na konto wpływa mniej niż w „ustnej kalkulacji”. To normalna reakcja, bo system składek przy zleceniu jest mniej intuicyjny niż przy umowie o pracę.
W praktyce to, czy na umowie zlecenie jest się ubezpieczonym, zależy od kilku konkretnych warunków, a od nich z kolei zależy, jakie składki ZUS i zdrowotne zleceniodawca musi odprowadzić. Poniżej rozpisane jest to na prostych przykładach, bez prawniczego żargonu, ale z zachowaniem realnych reguł, które obowiązują w Polsce.

Podstawy: jakie ubezpieczenia wchodzą w grę przy zleceniu

Przy umowie zlecenie w grze są cztery główne typy składek do ZUS oraz składka zdrowotna. Co do zasady zleceniodawca może mieć obowiązek opłacania:

  • składek na ubezpieczenia społeczne:
    • emerytalne – zwykle obowiązkowe,
    • rentowe – zwykle obowiązkowe,
    • wypadkowe – obowiązkowe, jeśli jest obowiązkowe emerytalne i rentowe,
    • chorobowe – dobrowolne po stronie zleceniobiorcy;
  • składki na ubezpieczenie zdrowotne – co do zasady obowiązkowej;
  • składki na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy – tylko po spełnieniu określonych warunków (głównie odpowiednio wysoka podstawa i brak innych tytułów).

Składki finansowane są częściowo przez zleceniobiorcę, a częściowo przez zleceniodawcę. Na liście potrąceń z wynagrodzenia zleceniobiorca zobaczy przede wszystkim swoją część składek społecznych, składkę zdrowotną oraz zaliczkę na podatek dochodowy (z wyjątkami, np. ulga dla młodych).

Kluczowa zasada: umowa zlecenie sama w sobie nie gwarantuje żadnych ubezpieczeń. To, czy zleceniobiorca jest ubezpieczony i w jakim zakresie, zależy od sytuacji życiowej i innych tytułów do ubezpieczeń (etat, działalność, status studenta itp.).

Kiedy zleceniobiorca podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym

Standardowy scenariusz jest prosty: osoba pełnoletnia, bez innej pracy i bez działalności gospodarczej, wykonuje jedyną umowę zlecenie. W takim wypadku zleceniodawca ma obowiązek zgłoszenia jej do:

  • ubezpieczenia emerytalnego i rentowego,
  • ubezpieczenia wypadkowego,
  • ubezpieczenia zdrowotnego.

Ubezpieczenie chorobowe przy zleceniu jest dobrowolne. Jeśli zleceniobiorca chce mieć prawo do zasiłku chorobowego (np. w razie L4) czy macierzyńskiego z tego tytułu, musi złożyć u zleceniodawcy wniosek o objęcie ubezpieczeniem chorobowym. Bez tego składka chorobowa nie jest naliczana.

W tym podstawowym wariancie lista odprowadzanych składek wygląda zazwyczaj tak:

  • emerytalna – obowiązkowa,
  • rentowa – obowiązkowa,
  • wypadkowa – obowiązkowa,
  • chorobowa – dobrowolna (na wniosek),
  • zdrowotna – obowiązkowa.

Jeśli podstawa wymiaru składek jest odpowiednio wysoka (co do zasady nie niższa niż minimalne wynagrodzenie przy zleceniach będących jedynym tytułem), mogą dojść jeszcze składki na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy – po stronie zleceniodawcy.

Wyjątki: kiedy od umowy zlecenia nie ma składek ZUS

Najczęściej zaskakuje to, że nie każdy zleceniobiorca ma odprowadzane składki społeczne. System przewiduje kilka istotnych wyjątków.

Student do 26. roku życia

Jeśli zleceniobiorca:

  • nie ukończył 26 lat, oraz
  • ma status studenta (na dzień wykonywania zlecenia),

to z reguły umowa zlecenie nie podlega żadnym ubezpieczeniom ZUS. Zleceniodawca nie odprowadza wtedy:

  • składek emerytalnych, rentowych, wypadkowych, chorobowych,
  • składki zdrowotnej.

Wynagrodzenie brutto równa się wtedy wynagrodzeniu „na rękę” (pomijając kwestie podatku – przy uldze dla młodych często i podatku nie ma).

Trzeba jednak pamiętać, że brak składek to brak:
– odkładania czegokolwiek na przyszłą emeryturę z tego tytułu,
– prawa do zasiłków z tej umowy (chorobowe, wypadkowe, macierzyńskie),
– samodzielnego tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego.

Jeśli student ma ubezpieczenie zdrowotne np. jako członek rodziny, zwykle nie stanowi to problemu, ale dobrze jest mieć tego świadomość.

Umowa zlecenie przy jednoczesnej umowie o pracę

Inny częsty przypadek to sytuacja, gdy zleceniobiorca ma równolegle umowę o pracę. Zasada jest następująca:
– jeśli z etatu podstawa wynagrodzenia jest co najmniej równa minimalnemu wynagrodzeniu za pracę,
– to umowa o pracę zapewnia pełne obowiązkowe ubezpieczenia społeczne,
– a umowa zlecenie staje się wówczas tytułem do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, ale ubezpieczenia społeczne z tego zlecenia są już dobrowolne.

Przekładając to na praktykę:
– składka zdrowotna od zlecenia jest obowiązkowo naliczana,
– składki emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe – tylko jeśli zleceniobiorca złoży wniosek i zleceniodawca go zgłosi do ZUS na tych ubezpieczeniach.

Jeżeli wynagrodzenie z etatu jest niższe niż minimalne wynagrodzenie, wtedy zlecenie najczęściej także „wciąga” obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, do pełnego minimum.

Kilka umów zlecenia jednocześnie – jak to działa ze składkami

Posiadanie kilku zleceń równolegle nie jest niczym niezwykłym. Pod względem ubezpieczeń wygląda to jednak inaczej niż potoczne wyobrażenie „od jednej umowy są składki, od reszty nie”.

Zbieg kilku zleceń – zasada minimum

ZUS patrzy na zleceniobiorcę jako na jedną osobę, a nie na każdą umowę osobno. Podstawowe założenie jest takie, że co najmniej z jednego tytułu trzeba mieć:
– obowiązkowe ubezpieczenia społeczne (emerytalne i rentowe),
– przy łącznej podstawie nie niższej niż minimalne wynagrodzenie.

Najprostszy wariant:
– pierwsze zlecenie – zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego,
– kolejne zlecenia – co do zasady tylko ubezpieczenie zdrowotne,
– chyba że wynagrodzenie z pierwszego zlecenia jest zbyt niskie – wtedy składki społeczne mogą „przejść” także na kolejne, aż do osiągnięcia poziomu minimalnego wynagrodzenia.

W praktyce zleceniobiorca, który ma kilka zleceń, często wskazuje, z którego tytułu ma być objęty obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi (w porozumieniu ze zleceniodawcami i zgodnie z przepisami).

Zlecenie a działalność gospodarcza

Jeżeli zleceniobiorca prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, sytuacja znów wygląda inaczej. Co do zasady:
– działalność gospodarcza jest podstawowym tytułem do ubezpieczeń społecznych,
– umowa zlecenie stanowi zwykle tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego,
– składki społeczne od zlecenia mogą być dobrowolne albo w ogóle nie naliczane (przy spełnieniu określonych warunków).

Znaczenie mają tu szczegóły, m.in. czy zakres zlecenia pokrywa się z zakresem działalności, czy nie. Dlatego przy zleceniu + działalności warto dopilnować dokumentów zgłoszeniowych i dokładnie przeanalizować komunikaty od księgowego lub kadrowego.

Składki zdrowotne przy umowie zlecenie

Ubezpieczenie zdrowotne ma osobny reżim niż społeczne i to często w nim tkwi źródło nieporozumień. W modelowej sytuacji (zlecenie jako jedyny tytuł do ubezpieczeń) składka zdrowotna jest:
obowiązkowa,
– naliczana od podstawy pomniejszonej o składki społeczne finansowane przez zleceniobiorcę,
– finansowana w całości z wynagrodzenia zleceniobiorcy.

Przy zbiegu tytułów (etat + zlecenie, działalność + zlecenie, kilka zleceń) trzeba pamiętać, że składka zdrowotna jest pobierana z każdego tytułu odrębnie, jeśli jest obowiązkowa. To znaczy, że przy dwóch zleceniach często pojawią się dwie osobne składki zdrowotne, odprowadzane przez dwóch różnych zleceniodawców.

Warto też rozróżnić:
zwolnienie z podatku PIT (np. ulga dla młodych do 26. roku życia) – nie wpływa na obowiązek składkowy,
brak składek ZUS (np. student poniżej 26 lat na zleceniu) – dotyczy właśnie ubezpieczeń, w tym zdrowotnego.

Na co realnie wpływają składki od zlecenia

Patrzenie na składki tylko przez pryzmat „ile zjadają z pensji” jest zrozumiałe, ale trochę krótkowzroczne. W praktyce odprowadzanie składek z umowy zlecenia daje kilka konkretnych efektów.

Po pierwsze – emerytura. Każda złotówka składki emerytalnej trafia na indywidualne konto w ZUS. Przy dłuższym wykonywaniu zleceń zamiast umowy o pracę wpływ na przyszłą emeryturę staje się bardzo widoczny.

Po drugie – prawa do zasiłków:
– chorobowego (jeśli jest ubezpieczenie chorobowe),
– wypadkowego (przy wypadku w związku z wykonywaniem zlecenia),
– macierzyńskiego (również przy umowie zlecenie, ale konieczne są składki).

Po trzecie – dostęp do publicznej opieki zdrowotnej. Przy osobach, które nie mają innego tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego (np. nie są zgłoszone jako członkowie rodziny), składka zdrowotna z umowy zlecenia jest kluczowa, aby legalnie korzystać z NFZ.

Przy dłuższej pracy wyłącznie na zleceniach warto pilnować, aby przynajmniej jedna umowa dawała pełny pakiet ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego. Inaczej po kilku latach może się okazać, że nie ma ani zasiłków, ani sensownego stażu do emerytury.

Jak sprawdzić, czy zleceniodawca odprowadza składki

Zdarza się, że zleceniobiorca nie ma pewności, czy zleceniodawca poprawnie odprowadza składki. Zamiast zgadywać, można to zweryfikować w prosty sposób.

Najprostsze narzędzia to:

  • PUE ZUS – konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS pozwala sprawdzić na bieżąco, z jakich tytułów została zgłoszona dana osoba i jakie składki wpływają,
  • informacje od zleceniodawcy – np. miesięczne zestawienia wynagrodzeń, paski płacowe, PIT roczny,
  • umowa zlecenie i zgłoszenie do ZUS – można poprosić o wskazanie kodu tytułu ubezpieczenia, z którego łatwo wywnioskować, jakie ubezpieczenia są objęte.

Jeśli coś się nie zgadza (np. w PUE ZUS brak zgłoszenia, mimo że ustalono, że zlecenie to jedyny tytuł do ubezpieczeń), lepiej reagować od razu – najpierw rozmową ze zleceniodawcą, a w razie potrzeby przez kontakt z ZUS.

Podsumowanie – na co zwrócić uwagę podpisując zlecenie

Przy umowie zlecenie warto zawsze sprawdzić nie tylko wysokość stawki, ale też:

  • czy zlecenie będzie jedynym tytułem do ubezpieczeń,
  • czy istnieje inna umowa o pracę, działalność gospodarcza, status studenta itd.,
  • jakie konkretnie składki mają być naliczane – emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe, zdrowotne,
  • czy zleceniobiorca chce dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego.

Umowa zlecenie potrafi być elastyczna, ale z punktu widzenia ubezpieczeń wymaga chwili uwagi. Dobrze zawczasu ustalić, czy daje realne zabezpieczenie (składki społeczne i zdrowotne), czy jest tylko prostym sposobem na wypłatę wynagrodzenia – bez „zaplecza” w ZUS. Obie opcje się zdarzają, ale ich skutki są zupełnie różne.